środa, 18 grudnia 2013

All by myself

Mam na imię Maia. Wiem, trochę nietypowe imię, podobnie jak ja. Mierzę niecałe 150 cm wzrostu, mam falowane włosy koloru ciemnej czekolady ok 55cm, oczy jak liście młodej brzozy. Nieco zakrzywiony nos, duże oczy. Przeżyłam już 13 wiosen. 
To tak na temat mojego wyglądu. ;)

Krótko streszczę moje życie: do przedszkola chodziłam tylko dwa lata (3 grupa i zerówka). Pierwszą miłość przeżyłam w wieku 10 lat (IV klasa podstawówki). Było to bolesne i nieprzyjemne, od tej pory odczuwam silną niechęć do jakiegokolwiek chłopaka. 13 lipca zmarła moja babcia, miałam 12 lat. Od tej pory działo się ze mną coś dziwnego. Stałam się bardziej drażliwa, wyczulona na zapachy, odgłosy, obrazy. Zwiększyła się moja odporność na zimno, ale zmniejszyła na ciepło i duszność w zatłoczonym pomieszczeniu. Nie mogłam zasypiać tylko gapiłam się w okno tłumiąc przemożną chęć wyjścia na zewnątrz. Wszystko zmieniło się, gdy przeczytałam list od babci schowany w jej ulubionej książce.

Kochana Maio!
Wiem, że może nie do końca zrozumiesz to co tu napiszę, bo sama tego nie pojmuję. Co drugie pokolenie w naszej rodzinie pojawia się łowca cieni. Jego role przejmuje się dopiero po śmierci poprzednika. Pojawia się tak zwany "szósty zmysł". Wyostrzenie wzroku czy słuchu to tylko początek. Jeśli byś czegoś potrzebowała zapytaj się Eryka. Był moim uczniem. Pomoże ci się odnaleźć.

To był początek mojego nowego życia.
PS.:Eryka??? jakiego Eryka???

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz