wtorek, 31 grudnia 2013

You can feel like you've lost your mind (może ci się wydawać, że straciłaś rozum)

Następnej nocy już się nie bałam, byłam pewna, że nie muszę się bać, że dotrę tam, gdzie powinnam. Chciałam dotrzeć do Eryka i dowiedzieć co to wszystko znaczy. Jakaś więź zaufania, czy porozumienia łączyła moją babcię z jej uczniem. To wręcz emanowało z tego listu, a babcia zawsze miała rację.

 Włożyłam czarną koszulą, zieloną bluzę i szerokie czarne spodnie. Ubrałam jeszcze moje ulubione czarne buty na dość giętkiej podeszwie. Cicho otworzyłam frontowe drzwi, przeskoczyłam przez płot i kierowana instynktem pobiegłam do pobliskiego lasu. Pamiętam jak raz widziałam tam młodego jelenia. Dumnie uniósł głowę, nastawił uszu. Patrzyliśmy na siebie przez chwilę, po czym on uciekł w las. 

Przyspieszyłam kroku. Prawie po pięciu minutach poczułam, że dotarłam na miejsce. Ujrzałam ogromny dąb. Zajmował chyba ze 20 metrów kwadratowych. Na korze dębu zobaczyłam coś na kształt drzwi. W tych ciemnościach niewiele mogłam zobaczyć, więc wymacałam klamkę i nieśmiało otworzyłam drzwi. 

W środku ujrzałam młodego chłopaka, dwa, trzy lata starszego ode mnie. Siedział tyłem do mnie, więc mogłam podziwiać tylko jego bujne, czarne włosy i ciemny stój. Obok niego tliła się lampa, podobnie jak dwie zawieszone pod sufitem. Pokój miał wymiary mniej więcej3 na 3 metry. Na jego wyposażenie składała się spora komoda, biurko z krzesłem, przy niech łóżko, a nad nimi szafeczka z jakimiś flakonikami i słoiczkami, w kącie stał malutki kominek. Obok niego jakieś garnuszki i moździerz. Ponad to było jedno małe okienko w tym momencie zasłonięte grubą, czarną zasłoną.

środa, 18 grudnia 2013

All by myself

Mam na imię Maia. Wiem, trochę nietypowe imię, podobnie jak ja. Mierzę niecałe 150 cm wzrostu, mam falowane włosy koloru ciemnej czekolady ok 55cm, oczy jak liście młodej brzozy. Nieco zakrzywiony nos, duże oczy. Przeżyłam już 13 wiosen. 
To tak na temat mojego wyglądu. ;)

Krótko streszczę moje życie: do przedszkola chodziłam tylko dwa lata (3 grupa i zerówka). Pierwszą miłość przeżyłam w wieku 10 lat (IV klasa podstawówki). Było to bolesne i nieprzyjemne, od tej pory odczuwam silną niechęć do jakiegokolwiek chłopaka. 13 lipca zmarła moja babcia, miałam 12 lat. Od tej pory działo się ze mną coś dziwnego. Stałam się bardziej drażliwa, wyczulona na zapachy, odgłosy, obrazy. Zwiększyła się moja odporność na zimno, ale zmniejszyła na ciepło i duszność w zatłoczonym pomieszczeniu. Nie mogłam zasypiać tylko gapiłam się w okno tłumiąc przemożną chęć wyjścia na zewnątrz. Wszystko zmieniło się, gdy przeczytałam list od babci schowany w jej ulubionej książce.

Kochana Maio!
Wiem, że może nie do końca zrozumiesz to co tu napiszę, bo sama tego nie pojmuję. Co drugie pokolenie w naszej rodzinie pojawia się łowca cieni. Jego role przejmuje się dopiero po śmierci poprzednika. Pojawia się tak zwany "szósty zmysł". Wyostrzenie wzroku czy słuchu to tylko początek. Jeśli byś czegoś potrzebowała zapytaj się Eryka. Był moim uczniem. Pomoże ci się odnaleźć.

To był początek mojego nowego życia.
PS.:Eryka??? jakiego Eryka???